Zdejmij pelerynę darmowej ratowniczki. Odzyskaj energię, swój czas i wreszcie – święty spokój.
Przestań się kopać z własnymi myślami i brać na siebie ciężar emocji innych ludzi. Pomagam przebodźcowanym kobietom zbudować niezależność emocjonalną i taki spokój wewnętrzny, w którym masz pełne prawo się wkurwić – bez poczucia winy.
Programy rozwojowe · Spotkania indywidualne · Warsztaty online
Czy ten scenariusz brzmi aż za dobrze?
Rozpoznajesz siebie w którymś z poniższych punktów? To nie przypadek – to schemat, który dało się wyuczyć, a więc da się go też oduczyć.
- Jesteś w ciągłym trybie ratowania. Kiedy tylko ktoś w Twoim otoczeniu ma gorszy dzień, automatycznie przejmujesz stery. Różne sytuacje i zachowania innych ludzi mają ogromny wpływ na Twoje stany.
- Żyjesz w poczuciu winy. Nawet gdy próbujesz zrobić w końcu coś dla siebie, kopiesz się z poczuciem, że powinnaś robić coś innego (np. dla dzieci, partnera czy rodziny). Zabraniasz sobie czuć negatywne emocje, bo „przecież trzeba myśleć pozytywnie”.
- Brakuje Ci energii. Wieczorem, gdy wszystko inne obrobisz, nie masz już siły absolutnie na nic. Jesteś zmęczona, stłamszona i czujesz, że dajesz od siebie wszystkim za dużo.
- Wiesz, że dotychczasowe metody przestały działać. Chcesz zmiany, chcesz wziąć życie w swoje łapy, ale w tym zagubieniu nawet nie wiesz od czego zacząć.
Co się zmienia, gdy odzyskujesz emocjonalną suwerenność?
Spokój to nie uśmiech 24/7
Mój program nie zrobi z Ciebie mnicha Zen. Prawdziwy spokój to zintegrowane wnętrze i moment, w którym wiesz, że masz prawo płakać, nie wiedzieć i złościć się, a i tak czujesz się ze sobą bezpieczna. To moment, w którym to, co wcześniej doprowadzało Cię do kurwicy i ataków paniki, po prostu spływa po Tobie.
Wolność od ratowania świata
Przestajesz czuć wewnętrzny przymus naprawiania swoich dzieci, partnera, matki, a tym bardziej swojego byłego. Odzyskujesz czas. Nie musisz analizować każdego słowa i miny drugiej osoby.
Gigantyczny powrót energii
Kiedy przestajesz spalać się dla innych, zyskujesz siłę, o jakiej zapomniałaś. Zaczynasz odgruzowywać własne życie. (Jedna z moich klientek odzyskała tyle energii, że z radosnym świrem wywaliła z domu i z szaf wszystkie niepotrzebne bzdety, do których wcześniej miała sentyment!). Nagle doceniasz to, co masz i czujesz się w swoim życiu równie dobrze, jak w willi w Hiszpanii.
Będę z Tobą w 100% szczera. Nie każdemu pomogę.
Moje metody dają niesamowite i głębokie rezultaty, po których kobietom wyrastają skrzydła. Wymagają one jednak pełnego zaangażowania. Nie pracuję z kobietami, które nie są gotowe wziąć odpowiedzialności za swój proces.
- Szukają „mamusi”, która pogłaszcze je po głowie i załatwi wszystko za nie.
- Nie chcą brać odpowiedzialności za swój proces i uciekają przed podjęciem decyzji.
- Oczekują, że to inni ludzie (partner, szef) zmienią się za dotknięciem magicznej różdżki, a one same nie będą musiały kiwnąć palcem.
Jeśli jednak jesteś gotowa przestać grać rolę ofiary, współpracować i wziąć pełną odpowiedzialność za swoje życie – zrobimy razem niesamowite rzeczy.
Nie kończymy na poradzie: „po prostu postaw granicę”
Prawdopodobnie już wiesz, że masz prawo odpocząć, odmówić, czuć złość albo nie rozwiązywać każdego problemu za innych. Sama wiedza nie zawsze jednak wystarcza, gdy przychodzi prawdziwa sytuacja. Dlatego podczas pracy przyglądamy się temu, co konkretnie wydarzyło się pomiędzy Twoją potrzebą a późniejszym zachowaniem.
- co uruchomiło reakcję
- co pojawiło się w emocjach i ciele
- jakie znaczenie nadałaś sytuacji
- co zrobiłaś automatycznie i przed czym ta reakcja próbowała Cię ochronić
- jaką ulgę dała Ci na chwilę i jaki koszt pojawił się później
- co naprawdę należało do Ciebie, a co przejęłaś od drugiego człowieka
Dopiero później szukamy jednego konkretnego ruchu do sprawdzenia w życiu. Nie idealnej wersji Ciebie. Nie magicznego zdania, które sprawi, że wszyscy będą zadowoleni.
Reakcja ma swoją funkcję. Nie musi jednak dalej wybierać za Ciebie.
Wybierz format dopasowany do Twojej gotowości
Niezależnie od tego, czy szukasz szybkiej diagnozy, czy gruntownego procesu zmiany — znajdziesz formę pracy dopasowaną do Twojego tempa i potrzeb.
Teraz Ja
Szybka diagnoza
90 minut 1:1 na Zoom, podczas których namierzymy Twój schemat zadowalania innych. Wyjdziesz z jednym, bardzo konkretnym krokiem do wdrożenia. Jasność, co dalej.
Sprawdź szczegóły →Warsztaty online
Krótkie, intensywne spotkania
M.in. „Sojusz z Wewnętrznym Krytykiem”. Idealne, aby przestać marnować energię na wewnętrzne konflikty i sprawdzić moje metody w praktyce.
Zobacz nadchodzące warsztaty →Wewnętrzna Mamuśka
Koniec z ratowaniem wszystkich dookoła — czas na spokój, który jest Twój
Pogłębiony proces dla kobiet zmęczonych byciem podporą dla wszystkich, które chcą wziąć stery we własne ręce.
Zapisz się na listę oczekujących →Odzyskaj Siebie
12-tygodniowy proces 1:1
Mój najbardziej ekskluzywny proces dla kobiet absolutnie zdeterminowanych, by zintegrować swoje wnętrze i odzyskać pełną niezależność emocjonalną.
Aplikuj o miejsce →
Cześć, jestem Monika Grobelna. Uczę, jak odzyskać stery we własnym życiu.
Przez 15 lat służyłam w lotnictwie Marynarki Wojennej. Nauczyłam się działać pod presją, brać odpowiedzialność i wykonywać zadania niezależnie od własnego zmęczenia. Przez długi czas uważałam, że siła polega na radzeniu sobie ze wszystkim.
Dziś, mając za sobą ponad 3500 sesji i spotkań, uczę kobiety czegoś zupełnie innego. Pokazuję, jak przestać naprawiać cały świat, zintegrować swoje wnętrze i usłyszeć samą siebie. Bez lukrowania rzeczywistości, bez magicznych różdżek i bez zawstydzania. Uczę bliskości, która zaczyna się od tego, że przestajesz opuszczać samą siebie.
Poznaj moją pełną historię →Co zmienia się, kiedy stoisz za sobą?
Opinie o pracy w moich programach. To nie są magiczne przepisy, a konkretny ruch, który coś zmienił.
Natychmiast przejmowałam każdy problem partnera. Nawet kiedy nie prosił mnie o pomoc, już układałam plan, przypominałam, organizowałam. W procesie zobaczyłam, że kiedy on sobie nie radził, ja traciłam poczucie bezpieczeństwa. Pierwszą zmianą było nieprzejęcie kolejnej sprawy i pozwolenie mu samemu zdecydować.
Zawsze wiedziałam, że mam prawo odmówić. Problem zaczynał się, kiedy druga osoba była rozczarowana — wtedy zaczynałam się tłumaczyć i cofałam decyzję. Dziś nadal czuję napięcie, ale potrafię je zauważyć i nie odpowiadać od razu.
Największym odkryciem było to, że przez lata traktowałam swoje emocje jak problem do natychmiastowego naprawienia. Teraz potrafię pobyć ze złością albo niepewnością i dopiero później zdecydować, co chcę zrobić.
O emocjach i relacjach bez lukru i magicznych recept
Piszę o tym, co wydarza się w codziennych sytuacjach — pomiędzy emocją, automatyczną reakcją i decyzją. Po to, żebyś mogła wcześniej zauważyć siebie.
Gdzie kończy się troska, a zaczyna ratowanie?
Możesz kochać człowieka i nie organizować za niego całego życia. Sprawdź, po czym poznać moment, w którym pomoc zaczyna odbierać energię Tobie.
Czytaj artykuł →Dlaczego cudze rozczarowanie tak szybko zmienia Twoją decyzję?
Granica nie kończy się na słowie „nie”. Najtrudniejszy moment często przychodzi sekundę później, gdy widzisz minę albo słyszysz ton.
Czytaj artykuł →Emocja jest informacją. Nie zawsze jest instrukcją działania
Złość, lęk i poczucie winy mówią Ci coś ważnego. Nie oznacza to, że każda emocja powinna natychmiast przejąć ster nad zachowaniem.
Czytaj artykuł →Dlaczego tak dobrze rozumiesz innych, a tak trudno Ci usłyszeć siebie?
O kobietach, które potrafią odczytać potrzeby całego otoczenia, ale własne zauważają dopiero wtedy, gdy są już przeciążone.
Czytaj artykuł →Dość ratowania wszystkich oprócz siebie
- Możesz czuć i nadal wybierać.
- Możesz wspierać i nie ratować.
- Możesz mieć wkurw i nie przepraszać za niego.
- Możesz zejść z etatu darmowej ratowniczki – już dziś.
90 minut. Jeden schemat namierzony. Jasność, co dalej.
Umów się na sesję Teraz Ja →